Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij Zamknij

Urny, naczynia grobowe

Treści pisane znajdujące się na wystawie

Kultura łużycka

Kultura łużycka charakteryzuje się ciałopalnym obrządkiem pogrzebowym, czyli składaniem do ziemi skremowanych zwłok ludzkich. Zmarłych chowano na wielkich, wielopokoleniowych cmentarzyskach. Najczęściej spalone i zebrane ze stosu szczątki umieszczano w tzw. popielnicach (urnach) i wkładano je do jamy grobowej wraz z przystawkami – naczyniami, w których ofiarowywano zmarłemu jadło i napoje. W grobach odnajdowana jest również często biżuteria: zapinki, szpile, bransolety itp., wykonane głównie z brązu.

Funkcję popielnic pełniły najczęściej naczynia wazowate lub garnki, w pojedynczych przypadkach także misy lub czerpaki. W niektórych grobach kości złożono do naczyń malowanych – mis, waz, czerpaków. Spotyka się groby, w których popielnice były odwrócone do góry dnami. Znany jest przypadek, gdzie na niewypalonym talerzu krążkowym znajdowało się skupisko kości wraz z bransoletą brązową, nakryte również niewypalonym garnkiem, odwróconym do góry dnem. Bardzo często naczynia z kośćmi przykrywano odwróconym do góry dnem innym naczyniem – misą, pokrywką, a niekiedy talerzem krążkowym lub czerpakiem.

W wielu popielnicach wśród fragmentów kości ludzkich wyróżniono domieszkę kości zwierzęcych. W urnach znajdowano także przepalone lub stopione przedmioty oraz fragmenty naczyń, które dostały się do wnętrza z resztkami stosu. Wśród przystawek znajdujemy wszystkie kategorie naczyń, w rozmaitych układach i ilościach.

Kultura przeworska

Ludność kultury przeworskiej praktykowała ciałopalenie, zaś prochy trafiały zarówno do grobów popielnicowych, jak i jamowych. Szczątki kostne były zbierane i wkładane do naczynia – urny albo wsypywane bezpośrednio do wykopanej jamy. W tej kulturze pojawiają się groby warstwowe. Jest to forma pochówku, gdzie przepalone szczątki zmarłego wraz z wyposażeniem rozsypywane były na dnie przygotowanej jamy. Zmarli byli wyposażani w dary. Mężczyźni otrzymywali broń, narzędzia, klamry do pasa, z kolei kobietom towarzyszyły zapinki, przęśliki oraz klamry.

W ceramice kultury przeworskiej można wyróżnić dwa zasadnicze nurty. Pierwszy reprezentuje tzw. „ceramikę kuchenną” o niedokładnie wygładzonych, chropowatych lub celowo chropowaconych powierzchniach. Wykonywana była zwykle z gliny schudzonej grubą lub średnioziarnistą domieszką mineralną. Ornamentyka jest uboga i mało skomplikowana. Również formy naczyń wykazują małe zróżnicowanie. Są to zwykłe garnki średniej wielkości, rzadziej kubki, czerpaki i misy. Ceramika ta służyła  do codziennego użytku w gospodarstwie domowym. Do drugiego nurtu zalicza się „ceramikę stołową”, cienko- lub średniościenną, starannie wykonaną, przeważnie z gliny o drobnoziarnistej domieszce, o powierzchniach dobrze wygładzonych, najczęściej barwy czarnej. Ornamentyka naczyń jest bogatsza i bardziej urozmaicona. Występuje tu większa różnorodność form. Naczynia są przeważnie średniej wielkości lub małe, takie jak różnego rodzajuczarki i misy oraz naczynia wazowate. Ceramika ta zapewne pełniła funkcje bardziej reprezentacyjne.

W kulturze przeworskiej nie stwierdzono, by jakieś typy naczyń były używane wyłącznie jako ceramika grobowa. Jednakże „ceramika stołowa” reprezentowana jest w większym procencie na cmentarzyskach, a za to „ceramika kuchenna” ma zdecydowaną przewagę na terenie osad. Charakterystyczne dla kultury pomorskiej są groby skrzynkowe z płyt kamiennych, a także urny twarzowe (popielnice). Wraz ze zwiększaniem się jej zasięgu następuje stopniowy zanik klasycznych cech (tj. grobów skrzynkowych, urn twarzowych). W dorzeczu środkowej Wisły zaczęły dominować formy grobów z popielnicą nakrytą wielkim glinianym naczyniem (tzw. kloszem), często umieszczaną w obudowie kamiennej.

Kulturę pomorską wyróżniają pochówki z popielnicami twarzowymi. W obrębie jednego grobu występowały popielnice twarzowe, jak i „zwykłe”, choć pochowane w nim osoby pochodziły z tej samej rodziny. Trudno dziś określić, jakie kryteria decydowały o pochówku w konkretnych naczyniach. Znaleziono kilka tysięcy popielnic z wyobrażeniem twarzy, jednak zwykłych popielnic w obrębie tej kultury znanych jest kilkanaście razy więcej. Przypuszcza się, że popielnice twarzowe nie mają indywidualnych cech portretowych. Nie mogą więc być uważane za pośmiertny wizerunek zmarłego.

Popielnice twarzowe zaopatrzone są w proste, schematyczne przedstawienia ludzkiego oblicza, symbolizujące osobę zmarłą. Na naczyniu modelowano nos, uszy, brwi, zaznaczano także oczy i usta. Urny twarzowe były nakrywane pokrywką w formie czapki dokładnie dopasowanej do naczynia (były wykonywane razem z naczyniem). Zarówno urna, jak i jej nakrycie głowy były ozdabiane techniką rycia i nakłuwania. Brzuśce popielnic twarzowych ozdabiano scenami odnoszącymi się np. do polowań czy transportu.

Często widać na nich zwierzęta, postaci z bronią, jeźdźców na koniach lub zaprzęgi. Ozdabiano je również wyobrażeniami różnych przedmiotów: grzebieni, ozdób (np. szpil, zapinek i naszyjników) czy też broni (tarcz, oszczepów).

Kultura słowiańska

Ciałopalenie było najpopularniejszą formą pochówku u Słowian. Ciała zmarłych spalano na stosie, a prochy zbierano do popielnic i zakopywano w ziemi. Sporadycznie zdarzały się również pochówki jamowe. Zastanawiające jest, z jakiego powodu to właśnie kremacja tak silnie rozpowszechniła się wśród Słowian. Przyczyna może tkwić w wierze w wędrówkę poszczególnych części duszy do zaświatów. Spalenie zwłok miało pomóc duszy uwolnić się od ciała i ulecieć do „raju”. Nie bez znaczenia była również oczyszczająca moc ognia, która pozwalała na przejście z brudnej, ziemskiej sfery profanum do sacrum zaświatów. Ciałopalenie spełniało i inną funkcję, mianowicie zabezpieczało przed metamorfozą zmarłego w wampira, demona czy strzygę.

Wśród Słowian kult zmarłych był bardzo silnie rozwinięty. Poza samym obrządkiem pogrzebowym, śmierć członka społeczności wiązała się z licznymi tradycjami, których ściśle przestrzegano. Część z nich miała honorować zmarłego, inne z kolei miały zapewnić mu swobodną drogę w zaświaty i dawały pewność, że opuści on świat żywych.

Początki chrześcijaństwa wiążą się ze stopniowym zanikiem obrządku ciałopalnego, jako niezgodnego z nauką Kościoła, który uznawał jedynie obrządek inhumacyjny (szkieletowy). Oczywiście proces odchodzenia od kremacji był bardzo rozciągnięty w czasie i nawet po wielu latach po przyjęciu chrześcijaństwa zdarzały się pochówki według starej tradycji.

Kultura pomorska

Urny domkowe na terenie Polski należą do rzadkich znalezisk. Ich występowanie ograniczone jest do Pomorza Wschodniego, na którym zarejestrowano jak dotychczas kilkanaście egzemplarzy. Są to odkrycia sprzed 1945 roku, z których do chwili obecnej przetrwało zaledwie kilka. Trzy tego typu unikatowe zabytki, pochodzące z dwóch pomorskich miejscowości (Obliwice i Wódka/Witków), znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego w Szczecinie.

Urny domkowe datowane są na starszy okres wczesnej epoki żelaza, czyli okres halsztacki C (ok. 850–650 l. p.n.e.). Ten typ popielnic znany jest z Bornholmu, Półwyspu Jutlandz-kiego, północnych Niemiec i południowej Szwecji. Przypuszcza się, że w północnej części Europy urny domkowe pojawiły się pod wpływem oddziaływań plemion etruskich z obszaru środkowej Italii. Na teren Pomorza idea ta przeniesiona została poprzez Niemcy środkowe (strefa herzeńsko-nadłabska) za pośrednictwem, rozwiniętej na tym obszarze, kultury urn domkowych. Obiekty pomorskie stanowią najprawdopodobniej odwzorowanie ówczesnego lokalnego budownictwa. Ich regionalny charakter wyraża się w dwuspadowym dachu z wyraźnym okapem oraz zastosowaniem nóżek (filarów).

Urny, naczynia grobowe

Kiedy zaczęto grzebać zmarłych?

Mimo że Człowiek (Homo sapiens) pojawił się po raz pierwszy w Afryce ponad 300 tys. lat temu, najstarszym znanym miejscem celowego pochówku jest grób neandertalczyka sprzed około 120 tys. lat odnaleziony w Izraelu. W tym samym kraju odkryto, pochodzące z podobnego okresu, także najstarsze znane groby homo sapiens. W jaskini w pobliżu wybrzeża Kenii znaleziono płytki grób blisko 3-letniego dziecka. Miejsce pochówku datowane zostało na około 78 tys. lat. To najstarszy znany grób człowieka w Afryce. Naukowcy ustalili, że dziecko, którego płci nie określono, zostało umieszczone w grobie w pozycji podkurczonej, z ciałem ułożonym na prawym boku, z kolanami przyciągniętymi do klatki piersiowej. Położenie łopatki i dwóch żeber wskazywało, że górna część ciała była czymś owinięta. Odkrycia te świadczą, że już najdawniejsi ludzie traktowali zmarłych z dużym szacunkiem. Nawet kiedy umieramy, nadal jesteśmy kimś znaczącym dla danej grupy społecznej.

Kultura łużycka

Kultura łużycka, należąca do kręgu kultur popielnicowych, powstała w fazie C epoki brązu (ok. 1350–1300 l. p.n.e.) na bazie elementów etnicznych i kulturowych przejętych od ludności kultury trzcinieckiej oraz przedłużyckiej. Trwała aż do 550–400 r. p.n.e., czyli do końca okresu halsztackiego. Można zatem twierdzić, że wystąpiła tutaj migracja wierzeń dotyczących życia pozagrobowego, a nie migracja samej ludności. Kultura pól popielnicowych objęła swoim zasięgiem niemal całe terytorium ziem polskich (oprócz części północno-wschodniej), północno-zachodnią i środkową Słowację, północne i środkowe Morawy, północną i północno-wschodnią część Czech, Saksonię, Łużyce, wschodnią Turyngię oraz wschodnią Brandenburgię. W kierunku wschodnim sięgnęła aż do zachodniej części Wołynia.

Kultura pomorska

Kolebką kultury pomorskiej, która ponad 2500 lat temu wyłoniła się z grupy kaszubskiej kultury łużyckiej, jest Pomorze Wschodnie. Kultura ta rozprzestrzeniła się najpierw w kierunku południowo-zachodnim (po środkowy bieg Odry), następnie w kierunku południowo-wschodnim (po górną Wisłę i zachodni Wołyń), zajmując tym samym większość dotychczasowych terenów kultury łużyckiej.

Kultura pomorska sąsiadowała z kulturą jastorfską na północnym zachodzie oraz z kulturą kurhanów zachodniobałtyjskich na północnym wschodzie. Zjawisko przypisywane tej kulturze ukształtowało się w VII–VI w. p.n.e. we wczesnej epoce żelaza i trwało do III w. p.n.e.

Kultura przeworska

Kultura przeworska rozwijała się na ziemiach polskich i Zakarpaciu

od II w. p.n.e. aż do połowy V w. n.e. W okresie przedrzymskim zajmowała tereny Śląska, Wielkopolski, Mazowsza, Podlasia i części Małopolski. W okresie wpływów rzymskich następują niewielkie zmiany w zasięgu jej występowania. Geneza kultury przeworskiej nie została w pełni wyjaśniona, wpływ na jej rozwój miała ludność kultury pomorskiej oraz grobów kloszowych. Tereny kultury przeworskiej są przypisywane przez niektórych autorów starożytnym plemionom Lugiów (Ligów) oraz germańskich Wandalów, Silingów i Burgundów.

Nie bez znaczenia po-zostały też szerokie wpływy kultury lateńskiej oraz wędrówki plemion, np. Bastarnów i Skirów.

Słowianie w VII-IX wieku

Słowianie są najsłabiej udokumentowaną grupą spośród „barbarzyńskich” wrogów Rzymu w czasach późnego antyku. Ci, którzy pisali o Słowianach, przedstawiali różne wersje o ich życiu i pochodzeniu. Niektórzy twierdzili, że Słowianie byli koczownikami, gdy inni pisali, że żyli oni w trwałych osadach ulokowanych w lasach i na moczarach. Koncepcji pochodzenia Słowian było wiele już w średniowieczu. Na przykład dla ówczesnych chrześcijańskich mieszkańców Europy nie było wątpliwości, że Słowianie pochodzą od biblijne-go Jafeta. Według innej popularnej wówczas koncepcji Słowianie mieli pochodzić z Panonii, czyli dzisiejszych Węgier. Wskazywano też nawet na Bałkany.

W Polsce najczęstsze są dwie koncepcje wyjaśniające pochodzenie Słowian. Pierwsza z nich, tzw. autochtoniczna, zakłada, że lud ten zamieszkiwał obszary nad Wisłą i Odrą jeszcze przed okresem wędrówek ludów. Niektórzy badacze twierdzili wręcz, że Protosłowianie żyli nad Wisłą już w okresie neolitu. Według zwolenników drugiej koncepcji (allochtonicznej) Słowianie przybyli na nasze tereny z pogranicza dzisiejszej Ukrainy i Białorusi, a miało to miejsce dopiero po połowie pierwszego tysiąclecia.

Długa podłużna

W spisanym w VI w. n.e. dziele Jordanesa poświęconym historii Gotów znalazło się wspomnienie o Słowianach: [Król Gotów] Hermanaryk po pokonaniu Herulów zwrócił swą broń przeciw Wenetom, którzy choć w orężu marni, to jednak liczebnością potężni, początkowo umieli stawić opór. (...) Oni to [Słowianie], jak zaczęliśmy o tym mówić we wstępie lub katalogu ludów, z jednego rodu zostali zrodzeni, lecz trzy teraz noszą imiona, to jest Weneci, Antowie, Sclaveni. Chociaż teraz, z powodu naszych grzechów, wszędzie sieją spustoszenie, to wówczas wszyscy służyli władzy Hermanaryka. (Źródło: Getica, [w:] Jordanes, Jordanis Romana et Getica, t. V, oprac. Theodor Momsen, Berlin 1882, s. 88–89.)

Obrządek pogrzebowy

Na obrządek pogrzebowy składa się szereg praktyk i zachowań związanych ze śmiercią członka danej społeczności, począwszy od przygotowania ciała, ceremonii pogrzebowej, po konstrukcję i wyposażenie grobu. Badania naukowe cmentarzysk oraz obiektów im towarzyszących stanowią jedynie próbę analizy relacji wewnątrzspołecznych czy migracji ludności. Obserwujemy w pradziejach dużą różnorodność w szczegółach obrzędu pogrzebowego. Zdarzało się, że do naczynia lub jamy, w której umieszczano przepalone szczątki, wsypywano fragmenty węgli drzewnych, czyli resztki stosu pogrzebowego, na którym dokonywano kremacji. W innych przypadkach kości starannie oczyszczano z pozostałości stosu przed złożeniem w miejscu spoczynku.

Analizy antropologiczne kości pozwalają też na zmianę interpretacji odkryć. W części odkrywanych grobów ciałopalnych składano nawet kilka urn ze szczątkami. Badacze przypuszczają, że mogły to być groby rodzinne.

W niektórych pochówkach (np. z Brudnic, woj. mazowieckie) szczątki z kilku naczyń należały do tej samej osoby. Poszczególne fragmenty szkieletu umieszczano w oddzielnych popielnicach. Na przykład kręgosłup i żebra w jednej, w kolejnej – kończyny, w następnej – czaszkę. Były też takie pochówki, gdzie spalone szczątki jednego zmarłego składano przemieszane w kilku naczyniach.

W dziejach człowieka występowało bardzo wiele wariantów pochówku, co mogło wynikać z różnorodnych wierzeń oraz zwyczajów społecznych. Zmarli byli „chowani” w obrządku szkieletowym (złożenie niespalonego ciała do grobu) lub w obrządku ciałopalnym. Odkrycia z ostatnich dekad, zwłaszcza z południowej Skandynawii, wskazują, że obrządek pogrzebowy społeczności łowieckich w epoce kamienia był niezwykle urozmaicony. Dotychczasowe wyobrażenie o typowym grobie mezolitycznym (ok. 8000–4800 l. p.n.e.) – jako o odosobnionym, pojedynczym pochówku, w pozycji wyprostowanej lub siedzącej, posypanym ochrą i wyposażonym obficie w wytwory krzemienne  i zawieszki z zębów zwierzęcych – uległo znacznemu rozszerzeniu. Obecnie znane są już cmentarzyska, groby zbiorowe, zróżnicowane sposoby ułożenia zmarłych, dodatkowe elementy konstrukcyjne w grobie oraz bardzo różnorodne wyposażenie i to nie tylko w narzędzia i broń lub ozdoby, ale też dary o charakterze symbolicznym. Jedyne znane w Polsce cmentarzysko ciałopalne z okresu neolitu (ok. 5400–1800 l. p.n.e.) kultury ceramiki wstęgowej rytej odkryto w Modlniczce k. Krakowa. Cmentarzysko to jest zupełnie nietypowe dla najstarszych ludów rolniczych. To ewenement na skalę Polski, a będący rzadkością w Europie Środkowej. Przez kilka tysięcy lat – od połowy III tysiąclecia p.n.e. aż do nastania chrześcijaństwa w X w. – na ziemiach polskich dominował w zdecydowanej większości ciałopalny obrządek pogrzebowy. Choć już w epoce brązu ciałopalenie było dominującą formą pochówku, to pogrzeby szkieletowe nadal były popularne. W niektórych kulturach tradycje te przenikały się w płynny sposób. Tak było na przykład w Trzcinieckim Kręgu Kulturowym, rozwijającym się na terenach Polski centralnej, południowej i wschodniej, a także zachodniej Ukrainy i Białorusi pomiędzy 1900 a 1000 r. p.n.e. Mimo dominacji ciałopalenia w różnych kulturach i w różnych okresach napotkać można szkieletowy obrządek pogrzebowy.

Kultura pomorska 

Urny domkowe na terenie Polski należą do rzadkich znalezisk. Ich występowanie ograniczone jest do Pomorza Wschodniego, na którym zarejestrowano jak dotychczas kilkanaście egzemplarzy. Są to odkrycia sprzed 1945 roku, z których do chwili obecnej przetrwało zaledwie kilka. Trzy tego typu unikatowe zabytki, pochodzące z dwóch pomorskich miejscowości (Obliwice i Wódka/Witków), znajdują się w zbiorach Muzeum Narodowego w Szczecinie. Urny domkowe datowane są na starszy okres wczesnej epoki żelaza, czyli okres halsztacki C (ok. 850–650 l. p.n.e.).Ten typ popielnic znany jest z Bornholmu, Półwyspu Jutlandzkiego, północnych Niemiec i południowej Szwecji. Przypuszcza się, że w północnej części Europy urny domkowe pojawiły się pod wpływem oddziaływań plemion etruskich

z obszaru środkowej Italii. Na teren Pomorza idea ta przeniesiona została poprzez Niemcy środkowe (strefa herzeńsko-nadłabska) za pośrednictwem, rozwiniętej na tym obszarze, kultury urn domkowych. Obiekty pomorskie stanowią najprawdopodobniej odwzorowanie ówczesnego lokalnego budownictwa. Ich regionalny charakter wyraża się w dwuspadowym dachu z wyraźnym okapem oraz zastosowaniem nóżek (filarów).

Tryzna

była to ceremonia, która łączyła w sobie ucztę pogrzebową z igrzyskami (zawodami sportowymi), w skład których wchodziły zapasy, gonitwy konne i wesołe zabawy w maskach. Ceremoniał ten miał na celu wprowadzenie duszy w zaświaty i uniemożliwienie jej powrotu pomiędzy żywych, jak również uwolnienie uczestników od zgubnych wpływów duchów zmarłych. Pierwotnie uważano, że to zwyczaj u Słowian wschodnich, jednak liczne badania i analogie etnograficzne potwierdzają, że miała ona zasięg ogólnosłowiański. Tryzna była również częścią obrzędów pogrzebowych innych ludów, np. Traków. Na ten temat wzmiankuje Herodot: „(…) zmarłego ziemią pokrywają, igraszkując się i ciesząc, od jakich to nieszczęść uwolniony wszelakiego teraz szczęścia zażywa (…)”  (Dzieje, V, 5). Podstawowym napojem podczas Tryzny był miód. Relikty Tryzny zachowały się wśród ludów słowiańskich do dnia dzisiejszego. Jednym z nich  jest stypa urządzana bezpośrednio po pogrzebie.

Wołos

w mitologii słowiańskiej pełnił rolę opiekuna dusz. Weles, zwany też Wołosem, to bóg mający wiele oblicz. Znany jest jako bóg magii, przysiąg, sztuki. Obejmował swoim patronatem również rzemiosło oraz kupców, a przede wszystkim bogactwo. Według folkloru Weles miał być bogiem podziemi lub zaświatów. Podobnie jak grecki Hades sprawował władzę nad krainą zmarłych, którą w wierzeniach Słowian nazywano Nawią. Weles miał przeprowadzać dusze na jej bezkresne, zielone łąki.

Metryczka

Metryczka
Wytworzono:2025-04-01 12:31przez:
Opublikowano:2025-04-01 12:31przez: Paulina Lemańska
Podmiot udostępniający: Muzeum Archeologiczno-Historyczne w Głogowie
Odwiedziny:2715

Rejestr zmian

  • Brak wpisów.